Lunchbox do pracy powinien być przede wszystkim praktyczny. Ma dać się przygotować wieczorem, dobrze smakować po kilku godzinach i nie wymagać skomplikowanego podgrzewania czy składania pięciu osobnych elementów tuż przed jedzeniem. Jeśli dodatkowo zależy Ci na większej ilości białka w posiłku, wcale nie musisz codziennie pakować do pojemnika suchej piersi z kurczaka i ryżu.
Jak skomponować wysokobiałkowy lunchbox?
Czy wystarczy po prostu wrzucić do pudełka jak najwięcej kurczaka? Niekoniecznie. Lunch powinien być przede wszystkim pełnym posiłkiem, a nie konkursem na największą ilość białka.
Najprościej zacząć od konkretnego źródła białka. Może nim być kurczak, jajko, ryba, twaróg, tofu albo strączki. Później dodaj porcję warzyw, źródło węglowodanów - na przykład kaszę, pieczywo, ryż lub ziemniaki - oraz niewielką ilość tłuszczu. Ten ostatni może pochodzić z oliwy, pestek, orzechów czy sosu na bazie tahini.
I jeszcze jedna rzecz: wysokobiałkowy nie oznacza bez węglowodanów czy bez tłuszczu. Zamiast eliminować kolejne grupy produktów, znacznie łatwiej stworzyć po prostu różnorodny posiłek z solidnym źródłem białka.
1. Lunchbox z kurczakiem, bulgurem i sosem jogurtowym
Pierwsza propozycja to klasyczna lunchowa miska, która zdecydowanie nie jest nudna. Mamy tutaj soczystego kurczaka, kaszę bulgur, chrupiące warzywa i szybki sos jogurtowo-ziołowy.

