Nie wygląda spektakularnie. Nie ma w nim długiej listy składników, pieczonych warzyw ani sosu gotowanego przez pół dnia. A jednak od ponad stu lat makaron Alfredo, bo o nim mowa, pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych dań inspirowanych włoską kuchnią.
Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że cały jego sekret mieści się w maśle, parmezanie i gorącym makaronie. Dopiero przy pierwszym kęsie okazuje się, że właśnie ta prostota działa najlepiej. Kremowy sos otula każdą nitkę, ser nadaje wyrazistości, a całość smakuje tak, jakby wymagała znacznie więcej pracy, niż faktycznie potrzeba.
Skąd pochodzi makaron Alfredo?
Gdyby zamówić Alfredo w rzymskiej restauracji sto lat temu, wiele osób mogłoby się zdziwić. Na talerzu nie pojawiłby się gęsty sos śmietanowy ani kawałki kurczaka. Byłby za to świeży makaron, masło i ser.
To właśnie od takiej wersji zaczęła się historia jednego z najsłynniejszych makaronów świata. Alfredo di Lelio stworzył ten przepis w swojej restauracji w Rzymie, a później danie zaczęło przyciągać kolejnych gości. Z czasem receptura dotarła do Stanów Zjednoczonych, gdzie została rozwinięta o nowe składniki i zaczęła żyć własnym życiem.
Dlatego dzisiejszy Alfredo jest trochę jak podróż między dwoma kuchniami. Z jednej strony wciąż stoi za nim włoska prostota, z drugiej - amerykańska słabość do kremowych sosów i bardziej sycących wersji klasycznych przepisów.
Co znajduje się w klasycznym sosie Alfredo?
Osoby, które pierwszy raz szukają przepisu na Alfredo, zwykle są przekonane, że gdzieś w składnikach pojawi się śmietanka. Tymczasem w oryginalnej wersji jej nie ma.
Potrzebne są jedynie:
-
masło,
-
parmezan,
-
makaron,
-
odrobina wody pozostałej po jego gotowaniu.
Cała magia dzieje się już na patelni. Gorący makaron miesza się z masłem i serem, a kilka łyżek skrobiowej wody pomaga połączyć wszystko w gładki sos. Efekt jest zupełnie inny niż w przypadku ciężkich sosów śmietanowych. Alfredo pozostaje kremowy, ale w taki sposób, że na talerzu wciąż czuć smak makaronu i sera, a nie samego sosu.
Jaki makaron najlepiej pasuje do sosu Alfredo?
Alfredo i fettuccine od lat tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w świecie makaronów. Szerokie wstążki dobrze pokrywają się sosem, a przy każdym ruchu widelca zbierają odrobinę masła i sera.
Jeżeli akurat nie ma ich w kuchennej szafce, bez problemu można sięgnąć po tagliatelle lub pappardelle. Ważniejszy od konkretnej nazwy jest sam kształt. W tym przepisie najlepiej odnajdują się makarony o szerokiej powierzchni, które potrafią zatrzymać kremowy sos na sobie, a nie tylko obok siebie na talerzu.
Makaron Alfredo - przepis na tradycyjne włoskie danie
Przepis na 2 porcje, czas przygotowania: około 20 minut

