Dlaczego warto jeść brokuły?

22-05-2017

Dlaczego warto jeść brokuły?

Brokuł włoski jest warzywem z rodziny kapustowatych. Znany był już w starożytnym Rzymie i Grecji. Prawdopodobnie pochodzi z Cypru. Do Polski dotarł w XIV wieku, sprowadziła go Włoszka – Bona Sforza, ówczesna królowa Polski.

Mimo że brokuły znane są w Polsce ponad 500 lat, tak naprawdę popularność zdobyły dopiero po II wojnie światowej. Co ciekawe, ogólnoświatowy boom na brokuły narodził się nie w ich ojczyźnie, ale po drugiej stronie oceanu, w Stanach Zjednoczonych. Brokuły znane są jedynie z upraw, nie występują w przyrodzie jako roślina rosnąca dziko.

Najlepsze do jedzenia są brokuły świeże. Różyczki powinny mieć kolor zielony lub fioletowy. Jeśli zauważymy na krawędziach różyczek żółty kwiatostan, niestety musimy z ulubionego przysmaku zrezygnować. Kwitnące brokuły nie nadają się do jedzenia. Świeże brokuły krótko utrzymują swoje właściwości. Po włożeniu do lodówki ich okres przydatności do spożycia wynosi zaledwie 10 dni, pod warunkiem, że będą zamknięte w szczelnym woreczku lub pojemniku. Na pocieszenie można dodać, że brokuły dobrze znoszą ujemne temperatury. Można je zamrozić na wiele miesięcy i nie tracą nic ze swoich właściwości odżywczych.

Co znajdziemy w brokułach?

To niepozorne zielone warzywo jest prawdziwą skarbnicą witamin i minerałów. Już 100g brokułu zapewnia:

  • 100% pokrycia dziennego zapotrzebowania na jod,
  • 30% pokrycia dziennego zapotrzebowania na mangan,
  • 110% pokrycia dziennego zapotrzebowania na witaminę C.

Znajdziemy w nich także potas, żelazo, cynk, miedź, fosfor, wapń i sód, witaminy z grupy B oraz A i K.

Dlaczego warto jeść brokuły?

Zdrowe oczy – brokuły zawierają luteinę oraz witaminy z grupy B i C. O ile naturalne jest, że wraz z wiekiem wzrok zaczyna szwankować, o tyle warto wiedzieć, że dzięki regularnemu jedzeniu brokułów można znacznie spowolnić ten proces. Szczególne zasługi ma tutaj luteina.

Elastyczne stawy – wysoka zawartość witaminy C przekłada się na ilość wytwarzanego kolagenu – budulca niezbędnego do powstania tkanki łącznej i chrząstki. Kolagen jest również niezbędny do prawidłowej pracy stawów i ścięgien. Po brokuły szczególnie często powinny sięgać osoby borykające się ze zwyrodnieniami stawów.

Prawidłowe ciśnienie – duża zawartość potasu w brokułach wpływa pozytywnie na drożność żył i przepływ krwi. Jeśli krew płynie swobodnie, w żyłach nie ma zwężeń i w naturalny sposób obniża się ciśnienie krwi. Za nadciśnienie tętnicze odpowiedzialny jest także wysoki poziom sodu w organizmie. Zawarty w brokułach potas pomaga usunąć nadmiar sodu, co także korzystnie wpływa na wysokość ciśnienia.

Brak nowotworów – brokuły wykazują silne działanie antynowotworowe, chronią przed rakiem piersi, prostaty, jelita grubego i płuc. To cudowne działanie zawdzięczają sulforafanowi, który jest silnym przeciwutleniaczem i zapobiega powstawaniu rakowych mutacji DNA. Sulforafan potrafi także wspomóc unicestwienie tworzących się komórek rakowych.

Obniżony cholesterol – regularne jedzenie brokułów może obniżyć poziom „złego” cholesterolu nawet o 6%. Jest to możliwe dzięki zawartej w brokułach glukorafaninie.

Szczupła sylwetka – brokuły dzięki tak zwanym „ujemnym kaloriom” polecane są jako składnik diety odchudzającej. Praktyka pokazuje, że organizm spala więcej kalorii przy trawieniu brokułu, niż brokuł jest w stanie dostarczyć. Trzeba przy tym wspomnieć, że niestety brokuły jedzone w dużych ilościach mogą powodować wzdęcia i gazy, dlatego nie można ich spożywać zbyt często. Na pewno nie mogą być głównym składnikiem diety odchudzającej. Brokuły zawierają także dużą ilość błonnika, dzięki czemu przez kilka godzin po ich zjedzeniu nie odczuwa się głodu.

Jak często jeść brokuły?

Żeby odczuć pozytywne skutki jedzenia tego zdrowego warzywa, trzeba je spożywać minimum trzy razy w tygodniu. Jednorazowa porcja to od 100 do 250g. Dla zobrazowania wielkości brokułu można dodać, że jedna jego główka waży 500g.

Jak gotować brokuły?

Brokuły nie potrzebują długiej obróbki termicznej. Aby nie straciły swoich właściwości, wystarczy gotować je na parze lub w wodzie przez około 5 minut. Brokułu nie gotujemy w całości, lecz oddzielamy główki kwiatów, zwanych różyczkami, od łodyg. Same kwiaty gotują się krótko. Jeśli mamy chęć ugotować także łodygi, musimy dać im więcej czasu. Gotowanie razem łodyg i różyczek doprowadzi do tego, że zanim łodygi zmiękną, kwiaty zamienią się w niesmaczną i bezwartościową breję.

Inne metody przyrządzania brokułów

Smażenie – mało popularna metoda przyrządzania brokułów, a szkoda, bo tak przygotowane tracą mniej cennych składników niż w gotowaniu. Brokuły smażymy w niskiej temperaturze przez 3 minuty.

Blanszowanie – polecane, jeśli mamy chęć jeść brokuły na surowo. Blanszowanie to nic innego jak hartowanie. Wkładamy brokuły do gorącej wody na kilkadziesiąt sekund, a następnie szybko przekładamy do zimnej. Maksymalna temperatura wody to 76°C, w wyższej stracą swoje cenne właściwości. Zblanszowane brokuły można jeść na surowo. W tym przypadku jemy tylko różyczki, twarde i włókniste łodygi są niesmaczne i nie nadają się do jedzenia w postaci surowej.

Moczenie – innym sposobem na przygotowanie brokułów do spożywania na surowo jest namoczenie ich w osolonej lub zakwaszonej wodzie przez 10 – 15 minut.

Brokuły z przydomowego ogródka

Nic nie stoi na przeszkodzie, by wyhodować brokuły samodzielnie. Jeśli tylko mamy do dyspozycji własną grządkę, odrobinę czasu i cierpliwości, w niedługim czasie możemy cieszyć się smakiem w pełni ekologicznych brokułów.

Pierwszym etapem jest wyhodowanie sadzonek. W tym celu nabywamy w sklepie ogrodniczym nasiona brokułów i wkładamy je do doniczek wypełnionych ziemią próchniczą. Utrzymujemy ziemię stale wilgotną, ale pilnujemy, by w doniczkach nie zrobiło się błoto. Gdy nasze sadzonki mają już po sześć liści, można przesadzić je na grządkę. Odstępy pomiędzy poszczególnymi brokułami powinny mieć po pół metra z każdej strony.

Brokuły nie lubią upałów i suszy. Dobrze czują się w środowisku wilgotnym i niezbyt gorącym. Warto mieć to na uwadze wybierając grządkę.

Zbiory brokułów rozpoczynają się już siedem tygodni po włożeniu sadzonek do gruntu. Nie wyrywamy rośliny z korzeniami, jedynie odcinamy gotowe główki brokułów. Dzięki temu dajemy szansę wyrastania bocznym pędom, które również obdarzą nas tym smacznym warzywem.

Jeśli macie chęć na oryginalnie przyrządzone brokuły, przepisy bez trudu znajdziecie w internecie. My proponujemy brokuły w sosie serowym.

Składniki:

  • główka brokułu
  • 250 ml mleka
  • 100 ml śmietany
  • łyżka mąki
  • łyżka masła
  • 2 łyżki natki pietruszki lub koperku
  • 100 g tartego sera żółtego
  • sól
  • pieprz
  • cukier

Różyczki brokułu ugotować w lekko osolonej i posłodzonej wodzie. Masło stopić w rondelku, dodać mąkę i cały czas podgrzewając dodawać mleko. Zagotować, dodać połowę sera żółtego i śmietanę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Brokuły ułożyć na głębokim półmisku, polać gorącym sosem, posypać serem żółtym i pietruszką lub koperkiem. Opcjonalnie można użyć ulubionych ziół.

Gazetka NETTO